teoria X Y

Na czym polega teoria X i Y?

Na czym polega teoria X i Y?

Motywowanie pracowników jest bardzo ważnym aspektem w trakcie prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Dlaczego? Badania pokazują, że odpowiednio zmotywowani podwładni wykonują swoje zadania szybciej, dokładniej oraz z większą radością. To wszystko przekłada się na osiągane zyski konkretnego przedsiębiorstwa. W literaturze można znaleźć rozmaite techniki, które mają pomóc osiągnąć konkretny cel. Dzisiaj omówiona zostanie teoria X oraz Y, która została stworzona przez Douglasa McGregora. Co warto o niej wiedzieć? Która część teorii ma większe zastosowanie? Zapraszamy do dzisiejszej lektury.

Teoria X i Y – co warto o niej wiedzieć?

Wiecie już, że za jej powstanie odpowiada Douglas McGregor. Ludzie po raz pierwszy usłyszeli o niej na MIT Sloan School of Management – w latach 60. XX wieku. Teoria X i Y jest stosowana w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Nic więc dziwnego, że ludzie wykorzystują zawarte w niej tezy do prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Trzeba podkręcić, że teoria X i Y przedstawia dwa kompletnie odmienne podejścia do motywowania własnych pracowników. Twórca teorii twierdzi, że generalnie właściciele firm stosują albo na metodę X, albo na metodę Y.

Teoria X – najważniejsze fakty

O co jednak w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Trzeba podkreślić, że teoria X zakłada, że pracownicy są z reguły leniwi, pozbawieni ambicji, pozorują swoje zaangażowanie i jeśli mają taką okazję nie wykonują swoich zadań zbyt dokładne. W związku z tym właściciele przedsiębiorstw – według tej teorii – nadzorują podwładnych i wprowadzają rozmaite systemy kontroli. Uważają bowiem, że pracownicy tak naprawdę interesują się tylko wynagrodzeniem i chcą kolokwialnie pisząc „odbębnić” swoje czynności i po prostu udać się jak najszybciej do domu.

Teoria Y

Zdecydowanie lepsze wyobrażenie o pracownikach można zaobserwować analizując tę teorię. Dowodzi ona, że przedsiębiorstwa, które ją stosują, zakładają, że podwładni są ambitni, chętnie pracują i nawet jeśli nie są sprawdzani to rzetelnie wywiązują się ze swoich codziennych obowiązków. Właściciele wierzą, że większa swoboda dla pracowników pozwala osiągać jeszcze lepszą efektywność, niż do tej pory (jest to zupełnie przeciwstawne podejście, ponieważ w teorii X podwładni są poddawani kontrolom). Teoria zakłada także, że pracownicy, którym zapewni się najważniejsze warunki do realizacji zadań, odwdzięczą się odpowiednim i terminowym realizowaniem projektów. Przedsiębiorstwa, które stosują tę metodę, potwierdzają, że już sama satysfakcja z pracy jest odpowiednim czynnikiem, który motywuje pracowników do sumiennego wykonywania zadań.

Jaką stosować teorię X Y?

To pytanie, które zadaje sobie bardzo dużo ludzi. W końcu każda osoba powinna zdecydować się na jeden z tych dwóch wariantów (albo je połączyć). Bardzo ważnym aspektem jest ocenienie swoich pracowników. Na pewno nie wolno „wrzucać wszystkich do jednego worka”. Wydaje się zatem, że błędem jest założenie i przestrzeganie teorii X, wedle której pracownicy z natury kompletnie nie przywiązują się do swoich zadań. Generalnie w każdym przedsiębiorstwie można znaleźć przedstawicieli obu tych grup. Niestety, nie jest też tak, że każdy z nich pracuje zawsze na 100% swoich możliwości. Wydaje się zatem, że dobrym sposobem jest po prostu połączenie tych teorii i skonstruowanie systemu, który będzie elastyczny.

Na pewno osoby, które mają swoje przedsiębiorstwa powinny stosować zasadę ograniczonego zaufania. Nie powinni zatem stwarzać możliwości, żeby pracownicy pozorowali swoje zaangażowanie. Jeśli zatem Wasi podwładni pracują na komputerach, to dobrym sposobem jest na przykład zakazanie im korzystania z portalów społecznościowych. Są nawet właściciele, którzy od razu blokują te strony. Pracownicy nie powinni mieć pracodawcom tego za złe. W końcu przyszli do konkretnego miejsca, aby wykonywać swoje obowiązki. Z drugiej strony nie wolno pokazać, że na każdym kroku chcecie kontrolować swoich podwładnych, ponieważ w pracy nie będzie panowała zbyt dobra atmosfera, co też przełoży się na osiągane zyski. Warto zatem wszystko robić z rozsądkiem.

Photo from: http://salesstrategypitstop.theasggroup.com/2014/07/13/alert-your-sales-management-philosophy-maybe-dangerously-out-of-date/

3 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *