Medyczne spojrzenie na młodzieńczy trądzik

Pokwitanie jest okresem, w którym rozwijają się wtórne cechy płciowe i osiągana jest zdolność organizmu do rozmnażania płciowego. Zmiany fizyczne towarzyszące rozwojowi w tym okresie są bezpośrednim bądź pośrednim wynikiem dojrzewania podwzgórza, stymulacji organów płciowych oraz wydzielania hormonów płciowych. Trądzik młodzieńczy daje o sobie znać właśnie w okresie dojrzewania – kiedy w młodym organizmie szaleją hormony.

Niektóre ze zmian hormonalnych towarzyszących rozwojowi płciowemu rozpoczynają się jeszcze przed uwidocznieniem się jakichkolwiek zmian fizycznych. We wczesnych etapach pokwitania występuje wzmożona wrażliwość hormonu przysadki LH na hormon podwzgórza GnRH. W okresie tym można też udokumentować nocne wzrosty zarówno LH, jak i FSH. Wzmożone wydzielanie hormonów nadnerczowych – androgenów odgrywa ważną rolę w pobudzaniu adrenarche – tzn. pojawienia się zarówno u chłopców, jak i dziewcząt owłosienia łonowego i pachowego. Termin „pubarche” odnosi się konkretnie do pojawienia się owłosienia łonowego.

U dziewcząt w okresie pokwitania jajniki wytwarzają równomiernie żeński hormon płciowy – estradiol. Jednakże we wczesnym okresie pokwitania płciowego często występują zaburzenia gospodarki hormonalnej – pojawia się nadmiar męskich hormonów płciowych wytwarzanych zarówno przez jajniki, jak i nadnercza (androstendion, testosteron, dehydroepiandrosteron) objawiający się zaburzeniami miesiączkowania, trądzikiem oraz nadmiernym owłosieniem (tzw. hirsutyzm).

Zmiany skórne popularnie nazywane trądzikiem nie są niczym niezwykłym także u młodych mężczyzn. Te same hormony, które są odpowiedzialne za powstanie trądziku, odpowiadają również za popęd płciowy. Tutaj powstaje swojego rodzaju sprzeczność, bo przecież niedoskonałości fizyczne są często przyczyną naszych niepowodzeń miłosnych. To właśnie testosteron – nawiązując do piosenki Kayah – można „oskarżyć” o jeszcze jedno.

Trądzik jest wynikiem zaczopowania ujść gruczołów łojowych przez rogowaciejący nabłonek. Zbierający się w ich świetle łój powoduje powstawanie zaskórnika, który dość często ulega zapaleniu bakteryjnemu, wywołując obrzęk podścieliska. Trądzik przybiera różne postacie: zaskórnikową, grudkowo-krostkową, guzkowo-torbielowatą, skupioną oraz bliznowatą. Gruczoły łojowe są pobudzane przez androgeny, co powoduje zwiększenie liczby podziałów komórkowych oraz produkcję łoju.

Występowanie trądziku zazwyczaj zanika po okresie pokwitania, gdy dojrzeje układ podwzgórze-przysadka-jajnik. Czasem zaburzenia gospodarki hormonalnej utrzymują się dłużej, ulegając przesunięciu w kierunku nadmiaru męskich hormonów płciowych i nasilając niekorzystne objawy: między innymi trądzik, zaburzenia miesiączkowania oraz hirsutyzm.

Jeżeli stwierdza się zaburzenia hormonalne (nadmiar męskich hormonów płciowych – androstendionu, testosteronu i dehydroepiandrosteronu) należy rozpocząć odpowiednią terapię – antyandrogenną, czyli konkurującą z androgenami o receptor docelowy i blokującą receptory androgenowe w skórze, co przekłada się na mniejszą produkcję sebum i zmniejszenie trądziku. Należą do nich między innymi leki zmniejszające produkcję androgenów (octan cyproteronu, spironolakton, flutamid) same lub w połączeniu z estrogenami (np. Diane 35) oraz inhibitory 5-alfa-redukatzy (finasteryd).

Prawidłowa diagnostyka hormonalna i konsekwentne leczenie może z sukcesem zlikwidować niekorzystne objawy – trądzik młodzieńczy. Terapia hormonalna nie wyklucza w żaden sposób leczenia dermatologicznego – ogólnego, jak i miejscowego, lecz tylko wspomaga ogólne rezultaty leczenia pacjenta. Są jeszcze inne czynniki – takie, na które możemy bezpośrednio wpływać. Wskazana jest odpowiednia dieta. Jeżeli zdrowo się odżywiamy, walczymy z trądzikiem, a przy okazji cały organizm na tym zyskuje. Pozostaje jeszcze odpowiednia pielęgnacja ciała i oczywiście środki lecznicze, ale tutaj zawsze odsyłam do dermatologa. To nie powinno być w żaden sposób krępujące dla młodego człowieka. Lepiej zasięgnąć fachowej porady, co jest wyrazem troski o własne ciało, niż kupić tonę często niepotrzebnych i szkodliwych preparatów w supermarkecie.

Dodaj komentarz